0%
Opowieść o naturalnie dojrzałym smaku,
potrzebuje chwili by dojrzeć.
< Wróć do listy wpisów

Zagraniczny swojak

29.05.2017

Ser Mim­molle pole­camy wszyst­kim, któ­rzy lubią odby­wać kuli­narne podróże, nie rusza­jąc się zbyt daleko. Ale nie tylko. Jego ciekawy smak szybko zyskuje sobie fanów. A tym­cza­sem opo­wiemy, jak to się stało, że ten typowy „francuz” trafił do Goliszewa i jak go u nas warzymy.

 

Zapraszamy Was na krótką wycieczkę na północ Francji, skąd pochodzi twardy ser o ostrym smaku i ciemnopomarańczowej barwie – Mimolette.

 

Nasi serowarzy postanowili nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz zabawić się zagranicznymi recepturami, dodając im naszego goliszewskiego charakteru. Oczywiście, jak zwykle, rozpoczęli od najwyższej jakości polskiego mleka, które poddali pasteryzacji, by następnie dodać do niego odpowiednie szczepy bakterii i podpuszczkę. Wtedy w kotłach serowarskich zaczęła dziać się magia. Jeden z naszych serowarów zarzeka się, że przechodząc obok wara, w którym mleko powoli zamieniało się w skrzep, słyszał jakby cichy głos szepcący Viva La Pologne. Nie wiemy, czy tak było, za to z całą pewnością goliszewski Mimmolle zasługuje na wiwaty!

 

Smak naszego rodzimego Francuza jest zdecydowanie łagodniejszy od swojego pierwowzoru, dzięki czemu chętnie sięgają po niego polscy konsumenci. Jego jasnopomarańczowy kolor i nieregularne duże oczka kuszą pięknym wyglądem, który warto wykorzystać układając np. deskę serów. Jeśli lubicie relaks przy lampce wina bądź kuflu piwa, ser Mimmolle chętnie dotrzyma Wam towarzystwa. Jego delikatny smak świetnie komponuje się z tymi trunkami, zamieniając nawet najzwyklejszy wieczór na kanapie w przyjemnie i niecodzienne wydarzenie.

 

 

Poznaj nasze sery