0%
Opowieść o naturalnie dojrzałym smaku,
potrzebuje chwili by dojrzeć.
< Wróć do listy wpisów

Najdziwniejsze sery świata

15.03.2018

Prawdopodobnie wielu z nas potrafi odróżnić brie od camemberta. Wiemy, że najlepsza mozzarella powstaje z mleka bawolego. Jednak warto czasem zaskoczyć przyjaciół wiedzą na temat niszowych serów wyrabianych w różnych zakątkach świata. Czasem trudno sobie wyobrazić, że można w ogóle to jeść…

 

 

Muzyka w brzuchu

W Niemczech, a zwłaszcza w rejonie Ren-Men za wyjątkowy przysmak uznawany jest ser twarogowy, dojrzewający o nazwie handkäse, czyli wyrabiany ręcznie. Ma kwaśny smak i przechowuje się go w roztworze solanki. Na talerzu serwowany jest z dodatkiem oliwy, octu, cebuli i przypraw. Danie to nazywa się „handkäse z muzyką”. Dlaczego? Wyjaśnia się to już kilka godzin po posiłku, gdy nasz układ trawienny zostaje pobudzony do działania…

 

 

Z ludzkiego mleka

Niedawno Daniel Angerer – szef kuchni jednego z nowojorskich lokali – postanowił przygotować ser z mleka swojej żony. Tak naprawdę do jego wytworzenia użył również mleko krowie, ponieważ ludzkie nie zawiera wystarczającej ilości białka (tylko 1%) i kazeiny – niezbędnej do powstania skrzepu. Jednak władze sanitarne szybko zakazały mu serwowania tego specjału klientom. A ci nieliczni, którzy mieli okazję go spróbować, nie byli specjalnie zachwyceni.  

 

 

Mistrzostwo “zapachu”

Każdy, kto zdecyduje się na zakup Vieux Boulogne – sera pochodzącego z miasteczka o tej samej nazwie leżącego na północy Francji, powinien zapakować go bardzo szczelnie, zanim włoży go do lodówki. Inaczej w całym domu rozejdzie się niezwykle intensywny zapach. “Śmierdzi jak krowi tyłek”, „Myślałem, że smród rozerwie mi twarz”- tak opisują go ci, którzy mieli odwagę go spróbować. Dodają przy tym, że smak wynagradza w zupełności odczucia nieprzyjemne dla powonienia. Ser produkowany jest z mleka krowiego, a swój “zabójczy” zapach zawdzięcza skórce, która przez okres dojrzewania w ciągu 9 tygodni kilkukrotnie obmywana jest piwnym roztworem.

 

 

Jak z horroru      

Gdyby istniała kategoria najbardziej obrzydliwych serów, ten prawdopodobnie zająłby pierwsze miejsce. Casu Marzu – jest wytwarzany z mleka owczego przez rdzennych mieszkańców Sardynii od wielu pokoleń. Z pozoru nie różni się niczym od serów pleśniowych, ale tylko z pozoru, bo w jego wnętrzu żyją sobie najspokojniej w świecie… larwy much! To one sprzyjają fermentacji i sprawiają, że konsystencja tego sera jest niezwykle delikatna i kremowa. Unia Europejska zakazała komercyjnej produkcji tego “żywego” specjału ze względów sanitarnych, jednak mieszkańcy włoskiej wyspy wciąż go wytwarzają w domach i sprzedają na lokalnych bazarach, twierdząc, że to najlepszy afrodyzjak. Tylko dla odważnych!

MZ

Poznaj nasze sery